Opinie
Czystość super ,funkcjonalność ok ale wystrój można troszeczkę zmienic ,pomalować na bardziej żywe kolory
Jedzenie pyszne
Pokój czysty, łóżko wygodne, wanna z hydromasażem w łazience. Super
Lokalizacja rancza z dala od zgiełku miasta, prawie że dziewicze tereny.
Personel mega uprzejmy.
Domki w których mieszkaliśmy są niestety przystosowane do osób o niskim wzroście i mimo, że teoretycznie są to domki 5 osobowe, komfortowo mogą tam mieszkać maksymalnie 3 osoby. Niemniej jednak w środku było czysto i schludnie.
Wspaniała lokalizacja i widoki. Quady to bajka i polecam każdemu.
Uprzejma i profesjonalna obsługa. Pani Dominika potrafi załatwić wszystko i zna się na rzeczy.
Ręczniki dla gości, zestaw czajnik i filiżanki, mydełko i żel w łazience na plus. Mały prysznic minusem.
Brawo! Woda do obiadu na plus!
Dojazd pod samo Rancho z wrażeniami ;)
Świetni ludzie u Państwa pracują
Pojawiły się małe niedociągnięcia, ale ogólnie oceniam pozytywnie.
Potrawy podane bardzo ładnie i estetycznie tylko nieco za ostre dla dzieci zupy przesolone nieco.
Bardzo czysto w pokoju jak i łazience. Widoki jedyne w swoim rodzaju.
Potrawy wyszukane - z najwyższej pułku. Bogate menu, bardzo smaczne i pięknie podane.
Obiekt przepięknie usytuowany z pełnym dostępem do wszelakich atrakcji którymi dysponujecie.
Niesamowicie miły personel dostępny na KAŻDE skinienie gości.
Pierogi są fantastyczne, reszta potraw również. Ale pierogi rewelacja. Śniadanie na tarasie mistrzostwo świata.
Pokój czysty, zadbany i funkcjonalny ale urządzony minimalistycznie, TV 14" (?) z epoki PRL + dekoder, jedna szafa dla 4 osób, brak możliwości wysuszenia mokrych ręczników czy kostiumów /na wyposażeniu pokoju mogłaby być chociaż stojąca składana suszarka/, malutkie okno dachowe co oznacza marny widok.
Potrawy smaczne, dobrze doprawione i różnorodne, podane i wyglądające apetycznie, porcje w miarę choć zdarzało się że porcja była naprawdę mała i nawet 14 letnie dziecko nie dojadło, a podanie surówki w miseczce na talerzu głównym niezbyt trafione i sprawiające że reszta dania wyglądała minimalistycznie.
Położenie obiektu dobre, widok malowniczy, atrakcje dostępne i bez ograniczeń, jedyne co można by zasugerować to zorganizowanie przez obsługę np wspólnego grilla czy ogniska dla gości, pieczenie barana, może jakiś wieczór zapoznawczy z muzyką, acha a' propos muzyki to dźwięki przy basenie w rytmach jazzu/soulu naprawdę psujące zabawę /a wystarczyło by włączyć przez głośniki jakąś stację radiową czy muzykę dostępna z internetu/
Obsługa miła, zawsze do usług, uprzejma, fachowa i zaradna z dobrym podejściem do dzieci, jedyne do czego można by się przyczepić to trochę uciążliwe pytanie "czy smakowało" praktycznie po każdym podawanym posiłku. P.S Proszę pozdrowić panią Anię /właścicielkę Rancza/ oraz panią kelnerkę Agatę /o ile nie przekręciłem imienia/, która studiuje w Krakowie na AGH, od Tomka /to ten nieogolony gość z Krakowa z rodziną, który chciał ją zaprosić na kawę jak będzie w Krakowie/
Kelner Adam (mam nadzieje ze dobrze zapamietalam imie -mlody wysoki chlopak) jest mistrzem swiata! :) wesoly i zawsze usmiechniety, bardzo pomocny